W kwietniu ubiegłego roku doszło do dwóch przypadków napastowania kobiet. W jednym z nich młodej kobiecie udało się obronić przed napastnikiem i uciec, druga z kobiet niestety padła ofiarą pobicia i zgwałcenia.
Kobieta ta wracała nocą z 18 na 19 kwietnia do miejsca zamieszkania przechodząc obok mistrzejowickiego parku. Niespodziewanie podszedł do niej około 30 – letni mężczyzna, który – widząc jej zagubienie – zagadnął czy nie potrzebuje pomocy a chwilę potem zaoferował, że pokaże jej drogę i podprowadzi ją do miejsca, w które chciała dotrzeć. W drodze mężczyzna starał się wzbudzić jej zaufanie, po to by chwilę później poprowadzić swoją ofiarę miejscem mało uczęszczanym a tam użyć wobec niej przemocy fizycznej i zgwałcić. Odchodząc zrabował jeszcze pokrzywdzonej telefon komórkowy. Zakrwawioną kobietę odnalazły przypadkowe osoby przechodzące tamtędy – natychmiast wezwały karetkę.
Sprawa ta początkowo została umorzona, jednak po przeprowadzeniu szczegółowych analiz i badań kryminalistycznych zabezpieczonych śladów, policjantom udało się wytypować potencjalnego sprawcę. Kilka dni temu [12 stycznia] został on zatrzymany, po przesłuchaniu usłyszał zarzuty m.in. zgwałcenia i rozboju, został już tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy.
Jest to 30 – letni mieszkaniec Krakowa, karany uprzednio za inne przestępstwo (w sierpniu 2008 roku wyszedł z więzienia po odbyciu zasądzonej kary).
Opisywany jest jako mężczyzna wysoki (178 cm wzrostu), średniej budowy ciała, o ciemnych włosach, ciemnych oczach i charakterystycznych brwiach „jakby ściętych po bokach” (ciemnych). Ubrany był zazwyczaj luźno, na sportowo.
Cechą charakterystyczną działania tego mężczyzny było to, że podchodził do kobiety, oferował jakąś pomoc i przez jakiś czas starał się wzbudzić jej życzliwość i zaufanie. Gdy wyczekał na dogodny moment uderzał ofiarę pięścią w twarz (krótkimi mocnymi uderzeniami). Zazwyczaj po dokonanym gwałcie rabował także ofiarom jakiś przedmiot (telefon komórkowy, laptop).
Policjanci prowadzący sprawę przypuszczają, że mogą być też inne kobiety, które mężczyzna ten napastował. Wiadomo, że dzień wcześniej zaatakował inną kobietę, której jednak udało się uciec. Prawdopodobnie także później podejmował takie próby. Niewykluczone, że takich nie zgłoszonych dotychczas przypadków było więcej.
Niekiedy ofiary napastowania nie zgłaszają o tym - czasem wstyd i upokorzenie a czasem niechęć do odkrywania przykrego doświadczenia przed innymi osobami powodują, że wolą milczeć. Bywa jednak, z upływem czasu, gdy przykre wspomnienia nie są już tak dotkliwe, rozważają możliwość powiedzenia o tym organom ścigania.
Jeśli są osoby, które do tej sprawy zechcą złożyć zawiadomienie, mogą telefonować do wydziału dochodzeniowo – śledczego komendy wojewódzkiej Policji w Krakowie pod numer 012 615 42 41 lub 12 615 42 00 (- aby umówić się na dogodny termin).
Do kontaktu wyznaczeni zostali policjanci z dużym doświadczeniem w zakresie prowadzenia tego typu spraw. W razie potrzeby istnieje także możliwość skorzystania z pomocy policyjnego psychologa.